piątek, 13 kwietnia 2012

PROLOG
 *Oczami Anny*
Leżałam na łóżku i czytałam jakiś kolejny głupi magazyn coś w stylu Bravo czy jakoś tak. Miałam dość głupich plotek na temat chłopków itd. To były jedyne gwiazdki jakie tolerowałam. Nagle mój telefon leżący na komodzie zaczął strasznie dzwonić."No już idę idę.. czekaj, Pali się czy co?"
-Halo?-zaczęłam rozmowe
-No siemka... co tam robisz?-poznałam w słuchawce głos loczusia.
-Nic siedzę i czytam jakiś kretyński magazyn, a co?
-To zbieraj się idziemy na spacer i nie ma mowy o odmowie, bo ja nie po to stoję i krzyczę pod twoim oknem nie całe 15 min, żebyś teraz ze mną nie szła!
-Oj nie denerwuj się tak Harry, spokojnie ubiorę buty i gotowa.
-Ok to czekam! Tylko szybko!
Rozłączyłam się. Nie zależało mi bardzo na tym jak wyglądam , więc ubrałam czerwone trampki i zeszłam na dół. Za drzwiami ukazała mi się sylwetka chłopka, trzymał coś w ręce.
-Cześć młoda..-ukazał swoje białe ząbki.
-Cześć stary!-odwzajemniłam uśmiech.-Gdzie idziemy?
-A to niespodzianka...
-Czyli tylko na spacer ok...ha ha ha -zaśmiałam się.
-Nie no wiesz za dobrze mnie znasz.! To się musi zmienić!
-Tego już nic nie zmieni.., nawet jak byś bardzo chciał.
-Oj tam Oj tam zobaczysz jeszcze czymś cie zaskoczę,
-Chyba nie chce wiedzieć czym..ha ha ha -znów się zaśmiałam
-Boże jak ja lubię jak się  śmiejesz..masz taki ładny uśmiech.
-Harry nie zaczynaj! Myślałam ,że wszystko już sobie wyjaśniliśmy tak?
-Tak! Tak ale to silniejsze ode mnie.. przepraszam.-odwrócił wzrok.
-Ok nie ma sprawy! A to dla kogo?-wskazałam palcem na mały bukiecik moich ulubionych róż.
-Miały być dla ciebie , ale jak sobie wszystko wyjaśniliśmy.
-E tam nie opowiadaj. Dawaj je , po prostu uwielbiam herbaciane róże. Zawsze tak pięknie pachną.
-Ty jesteś piękna.
-Harry!
-Już przestaje przepraszam.
Przez następną część spaceru nie odzywaliśmy się prawie w ogóle. Chłopakowi było ciężko , ale ja naprawdę nic do niego nie czułam. Lubiłam go, ba kochałam, ale jak brata nie jak chłopka. Nie chciałam 
robić mu nadziei, nie chciałam go tak bardzo krzywdzić. Harry nagle stanął i złapał mnie za rękę. Przyciągnął do siebie. "Nie potrafię.." wyszeptał i grzecznie mnie pocałował.
-Harry czy ciebie pogięło? - oderwałam się od niego choć było trudno.
-Przepraszam!
-No myślę...!
_______________________
Krótki prolog ale w sumie to mi się podoba! Mam nadzieję, że tego bloga mi nie zablokują . Ha ha ha nie no żart! Jeśli wam się podoba to błagam zostawcie jakiś komentarz. Muszę wiedzieć czy jest jakiś sens pisać to opowiadanie. Może jeszcze dziś dodam 1 rozdział. Teraz nawet anonimy mogą dodawać komentarze! I'm Proud , bo do tej pory za cholerę nie mogłam tego znaleźć , a teraz luz!!! Boże po co ja to pisze jakieś głupie wypociny moje!! Nie no luzik!! Ten blog będzie całkiem inny coś w stylu dramatu więc! Dziękuje wam za tamte wejścia na blogu. Mam nadzieję,że ten będzie lepszy pozdrowienia !!
XYZ














3 komentarze:

  1. No i I lOvE ThIs ! Może być bardzo ciekawie :) Czekam na rozdział :) Buziaki :****

    OdpowiedzUsuń
  2. No będzie ciekawie.;)- happy_life1D

    OdpowiedzUsuń
  3. możesz mnie informować na tt?;) - happy_life1D

    OdpowiedzUsuń